Blog > Komentarze do wpisu
stresiak przed wtrokiem rano

praca sę rozkręca. po tygodniu mam już pierwze spotkania i realne szanse na zarobienie pieniędzy, które, jak wiadomo, szczęścia nie dają, ale bylibyśmy jeszcze bardziej szczęśliwi, mogąc po każdorazowym wrzuceniu wszystkich pieniędzy w dom, pójść jeszcze np. do kina, albo na lodowisko.

chociaż, ciasny budżet ma też swoje dobre strony, np. oglądanie filmów na kompie z jednoczesnym masowaniem stópek, picie browara w łóżku, dzięki czemu nie trzeba marzyć o własnej poduszce w drodze powrotnej z knajpy taksówką, czy nocnym.
no i Ziaja. kosmetyki Ziaja to moje odkrycie dekady. zawsze myślałam, że Ziaja to tylko krem oliwkowy na mrozy, ale to są całe serie bardzo dobrych, działających zgodnie z opisem i megatanich kosmetyków. i nikt mi, w sumie - niestety, nie płaci za tę notkę. naprawdę jestem zakochana w Ziaji. i wszystkim polecam, bo nagle okazuje się, że nie trzeba wydawać stówy, czy jeszcze więcej np. na krem nawilżający.
w tej chwili używam serii "kozie mleko" do cery suchej, a dokładnie mleczka z tonikiem oraz dwóch kremów: "odżywianie, wygładzanie" - na dzień i na noc oraz "nawilżanie", jako bazę pod makijaż. każdy z nich kosztował 7.50 PLN...
czyż nie cudowne? :D

myślę, że tylko dzięki tym kremom moja twarz wytrzymała weekendowy pobyt w Toruniu i okolicach. nie wiem, jakie prawa natury tym rządzą, ale biegun zimna w Polsce, to jest Toruń. jeszcze kiedy mieszkałam w sąsiednim mieście, miałam te same odczucia. w Toruniu zawsze było 3-4 stopnie zimniej niż w wielkim Gie. i chociaż Trójmiasto też jest zasypane śniegiem, a termometr pokazuje -9,5 st.C, ze zdwojoną radością tu wczoraj wracałam, bo: raz - mąż, dwa - pomiędzy -9,5 a -18 jest jednak spora różnica.
na szczęście styczeń odchodzi powoli w niepamięć. jeszcze miesiąc i będzie można realnie myśleć o wiośnie. i tego się będę trzymać :)

no i jutro mam badanie kontrolne po operacji.

poniedziałek, 25 stycznia 2010, nowawmiescie
Komentarze
2010/01/25 13:14:42
A widziałaś u mnie w piątek serię Ziaja Sopot Spa? :) Jestem nią zachwycona, mam krem przeciwzmarszczkowy (tak mi się ostatnio poprawiła cera, że to niemożliwe żeby od kremu za dychę...), pod oczy (jedyny jaki miałam, który działa), płyn do demakijażu, peeling i masło do ciała, najdroższy kosmetyk z serii chyba kosztował 12 zł. Tak pięknie pachnie! Żaba do mnie mówi - mama, pachniesz wakacjami.
-
2010/01/25 13:15:32
no i powodzenia we wtorek tu i tam :)
-
2010/01/25 13:18:28
właśnie! to masło, podobno jest zajebiste zapobiegawczo na rozstępy i mogą go używać kobiety w ciąży. kuźwa, jak se przypomnę, że kupiłam w aptece krem za rozstępy za 110 zł, a właściwie dwa, bo w promocji razem kosztowały "tylko" 180, to mnie krew zalewa :/
-
2010/01/25 17:45:06
moje ostanie odkrycie płyn micelarny - super, a cere mam wymagającą
-
2010/01/27 09:28:34
Też lubię Sopot Spa, ale Koziego Mleka nie znoszę - tłuste straszliwie i tyle. Ale to przecież gusta :)
Wy musicie mieć pewnie ładne gładkie buźki, dlatego tak dobrze działa :)
-
2010/01/27 12:41:22
no pewnie, że tak ;P
a to, co miałam ostatnio między oczami to było bindi :)